Dzieci i warzywa
warzywashutterstock_67699489

O tym, że warzywa są zdrowe, nikogo nie trzeba przekonywać - wiemy to doskonale z wielu książek, badań, artykułów i wreszcie niekończących się wykładów naszych matek (albo być może Waszych własnych, jeżeli dorobiłyście się już dzieci). Warzywa chronią nas przed chorobami, wspomagają trawienie, przedłużają młodość i życie w ogóle. Nas do tego nie trzeba przekonywać, ale dzieci to już inna bajka. Tym gorzej, że to właśnie na nas, dorosłych, spoczywa obowiązek przekonania o tym tych małych uparciuchów. Dlaczego nasze pociechy nie chcą jadać warzyw? Czasami uczą się tego, niestety, wprost od nas. Dzieci uważnie obserwują dorosłych i ich nawyki żywieniowe, słuchają też każdego słowa, które spływa z ust rodziców. Jeżeli sami nie jemy warzyw, a co gorsza co jakiś czas wyrazimy się mało pochlebnie o którymś z nich, nie możemy oczekiwać, że potomstwo będzie za nimi przepadało. Trzeba więc dawać młodym odpowiedni przykład do naśladowania i ładować na swój talerz tyle warzyw i zieleniny, ile to tylko możliwe. Innym powodem, dla którego dzieci mogą nie mieć ochoty na warzywa, jest przesadne pieszczenie się z ich żołądkami i nie używanie przypraw. Nie ma przecież nic bardziej odpychającego, niż mdłe jedzenie. w przekonaniu maluchów do tego, aby nie kręciły nosem na warzywa, mogą pomóc dwa proste sposoby. Jednym z nich jest atrakcyjne podanie jedzenia. Pokrojone na drobne fragmenty warzywa potraktuj jak kolorowe klocki albo mozaikę i układaj z nich jakieś wesołe wzory. Jeżeli masz w sobie żyłkę rzeźbiarza, możesz nawet zaszaleć z jakimiś domkami z warzyw, pajacykami, rzeźbionymi rzodkiewkami i tym podobnymi rzeczami. Drugim sposobem jest zabawa z dziećmi w to, co jest zakazane. Kiedyś czytałam o pewnym eksperymencie, który przeprowadzono na grupie pięcioletnich dzieci. Pozwolono im zajadać się dowolną ilością rodzynek, ale kategorycznie zakazano spożywania pestek słonecznika. Po jakimś czasie dzieci nie mogły już patrzeć na słodkie rodzynki i marudziły wychowawcom o chociaż kilka pestek słonecznika...